czwartek, 4 marca 2010

Mucha wychodzi, Piróg wychodzi...



Pierwszy odcinek 5. edycji You Can Dance mamy już za sobą. Trzeba przyznać, że debiut Anny Muchy w jury udał się całkiem nieźle. Widać w niej enutuzjazm i zaangażowanie - co oczywiście może być szczere albo wystudiowane na potrzeby programu, w każdym razie w obiektywie kamery wypada całkiem nieźle. Muszka pokazała zarówno swoją wrażliwą stronę, przytulacjąc jednego z upokorzonych uczestników, jak i pazur, wychodząc ze studia po tym, jak jedna z tancerek na dzień dobry zaczęła obrażać ją i Egurrolę. Zobaczymy, co będzie dalej.

Jednak póki co Ania nie "ukradła" show pozostałym jurorom i Kindze Rusin. Michał Piróg postanowił stanąć w obronie jednej z młodych uczestniczek, która jego zdaniem zatańczyła świetnie, ale nie przypadła do gustu Muszce i Agustinowi.

Jeżeli oni cię odeślą do drugiego etapu, to ja idę z tobą - oznajmił. Zatańczyłaś najpiękniej z ludzi, którzy przyszli dzisiaj. Nawet się zgodzę na strajk głodowy! Nie godząc się z krzywdzącą jego zdaniem opinią wyszedł na korytarz i towarzyszył tancerce podczas dogrywki. Na szczęście dla niego dziewczyna ostatecznie dostała się na warsztaty w Tel Awiwie. Sprawnie wyreżyserowana scenka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz